Świątynie w Bangkoku z dzieciakami
Jesteśmy w Tajlandii a mianowicie w jej sercu zatem musimy zobacz choć trochę jej kultury i tradycji. Dzieciom staraliśmy się trochę opowiadać o mnichach, Buddzie, o duchach dla których Tajowie przygotowują posiłki, zapalają kadzidełka i plotą wianuszki dzięki temu chodząc po świątyniach były zaciekawione.
Naszym pociechom bardzo podobała się ta świątynia, zwłaszcza córce która chyba będzie w przyszłości artystką. Przepiękne zdobienia, mieniące się złote elementy, kwiatki, malowidła. dzieci były zachwycone.
Wat Arun
Przepiękna świątynia i symbol Bangkoku. Wznosi się u zachodniego brzegu rzeki Menam i jest jednym z najstarszych zabytków Miasta Aniołów. Ściany świątyni są udekorowane potłuczoną pięknie zdobiona porcelana, która była używana jako balast w łodziach pływających między Tajlandia a Chinami.Naszym pociechom bardzo podobała się ta świątynia, zwłaszcza córce która chyba będzie w przyszłości artystką. Przepiękne zdobienia, mieniące się złote elementy, kwiatki, malowidła. dzieci były zachwycone.
Szczególną uwagę przyciągnęły posiłki i dary które ludzie zostawiali dla duchów. Dzieci były zafascynowane a my trochę zniesmaczeni takim marnowaniem jedzenia. No cóż, co kraj to obyczaj.
Godziny otwarcia: 8:30-17:00
Wstęp: 30 BTH
Transport: najlepiej podpłyną łódką i wysiąść na Wat Arun
Świątynia przy Wat Arun
Po prawej stronie świątyni Wat Arun znajduje się kolejna świątynia (albo część Wat Arun), do której wejście jest darmowe. W świątyni Mnisi modlą się i błogosławią osoby które złożą datek. Każda chętna osoba ma zakładany na rękę sznurek nad którym Mnich odmawia błogosławieństwo które ma nam przynieść szczęście, zdrowie, miłość i inne dobra tego świata. Moim dzieciom w tej świątyni podobały się posągi lwów, którym ludzie do pyszczków wkładali monety oraz uderzanie w wielkie dzwony.
Godziny otwarcia: 8:30-17:00
Wstęp: darmowy (inne darmowe atrakcje w Bangkoku)
Transport: najlepiej podpłyną łódką i wysiąść na Wat Arun
Nasz plan całej wycieczki po Tajlandii znajdziesz tutaj :)






Komentarze
Prześlij komentarz